Jak powstają anielskie ubrania?

Proces produkcji ubrań jest dużo bardziej czasochłonny niż mogłoby się wydawać. Zwłaszcza, jeśli mówimy o szyciu w Polsce z materiałów polskich producentów.

Samo naszkicowanie projektu to kropla w morzu zadań do zrobienia. Za to znalezienie odpowiedniej tkaniny, która będzie spełniała wszystkie oczekiwania to nie lada wyzwanie. Trzeba się przekopać przez gigabajty internetów, wykonać milion telefonów i “zmacać” wszystkie możliwe próbki materiałów.

Oszczędzę tutaj szczegółów z tym związanych, ale niech będzie dla Was wskazówką, że odpowiedniego lnu szukałam kilka miesięcy. Potem musiałam dobrać guziki i zamówić metki. O ile z guzikami to kwestia dobrego rozeznania i dopasowania kolorów, o tyle metki miały być inne niż te standardowo wszywane. Kiedy w końcu się udało znaleźć odważnych, którzy takowe wykonali, wszystko trafiło w zdolne dłonie konstruktorki.

I tutaj dopiero zaczyna się prawdziwy pokaz umiejętności, bo to, że koszula będzie się odpowiednio układać, że szew się nie będzie przekręcał, że nie będzie odstawać czy ciągnąć tam, gdzie potrzebny jest zapas na ruch – to wszystko zależy od odpowiedniej konstrukcji i przygotowanego pod nią wykroju. Po kilku drobnych poprawkach, wykroje, czyli brystolowe formy do wycinania elementów na tkaninie, zawędrowały do szwalni pani Iwonki.

I w tej małej szwalni właśnie trwają prace nad odszyciem pierwszych egzemplarzy. Wszystkie elementy są krojone pojedynczo, zaprasowywane i skrupulatnie wykańczane. Ale to już możecie zobaczyć na filmie.

Muzyka wykorzystana w filmie:
Kevin MacLeod: Jingle Bells – na licencji Creative Commons Attribution (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/)
Źródło: http://incompetech.com/music/royalty-free/index.html?isrc=USUAN1100187
Wykonawca: http://incompetech.com/

Dodaj komentarz